kontakt@odlotowa-mama.pl

20.11.22

Skrzydła dla Ciebie i dzieci, część 3

“Wiedział, że jest dziwny, ale wcale się tak nie czuł. Bo jeśli ktoś jest stale dziwny, to w końcu staje się czymś normalnym. Choć może tylko dla niego samego”*

Zatem, moje dziwactwa, dla mnie są już normą i na tyle je akceptuję, ba! nawet lubię, że ich już nie postrzegam jako coś, co normą nie jest 😉 I gdy TU opisywałam moje książkowe “odchylenia” i “zboczenia”, to nie wspomniałam o tych, które są dla mnie oczywistą oczywistością. 

Tak więc od nich zacznę trzecią część cyklu- Skrzydła dla Ciebie i Twoich dzieci. Zapraszam do lektury 😉 

Zakładka- no musi być! Mam taką specjalną z Kubusiem Puchatkiem (pamiątka z Anglii) i do niej mam sentyment ogromny. Czasami zakładką jest cokolwiek, bywa że ołówek, albo czerwony pędzel, który służy mi za wskaźnik, bo czytam ze wskaźnikiem. Dla mnie naturalne, a kogoś może dziwić 😉 A najczęściej zakładką są liściki od dzieci, laurki, arcydzieła. 

No i zapisuję cytaty, jakieś zdania, metafory, ciekawe porównania. Robiłam tak od … zawsze, kiedyś w zeszytach, teraz mam wersję elektroniczną. Często jest tak, że dana myśl, sformułowanie jest punktem wyjścia, inspiracją do artykułu. Jeden z takich cytatów uświadomił mi, moje kolejne “dziwactwo”. 

“[…] moment, w którym otwierało się nową książkę, zawsze był wyjątkowy. Carl czuł wtedy zwykle pewien niepokój. Czy książka dorówna oczekiwaniom podsyconym przez tytuł, okładkę i tekst na obwolucie? A może przebije? Czy język i styl go poruszą? […] Kiedy kończył lekturę był szczęśliwy i przygnębiony […] i tak chciało się więcej”

Mam tak samo! “Bo wiesz, nie wszystkie książki przemawiają do każdego. Poza tym, nawet głupia książka może podsunąć mądre myśli. Odrobina głupoty jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Trzeba tylko uważać, żeby nie zaczęła dominować i zanadto się nie rozprzestrzeniła.”

Mam nadzieję, że książki, które chcę Tobie dziś polecić, przemówią do Ciebie. Mi osobiście dodały skrzydeł, zainspirowały i wzruszyły. Obie dotykają samotności i “wygodnej” anonimowości. Jak zwykle splot wydarzeń przewraca życie głównych bohaterów do góry nogami. A dzięki swojej pasji i miłości, a przede wszystkim niezwykłym relacjom… dzieją się rzeczy tak niezwykłe, że trudno oderwać się od lektury. Nie będę pisać jakie, by nie psuć frajdy czytania, ale szczerze i uczciwie ostrzegam 😉

“Spacerujący z książkami” – to historia starszego księgarza, który wiedzie bardzo zwykłe i przewidywalne życie, do czasu… Pewnego dnia spotyka dziewięcioletnią dziewczynkę. Mam taką w domu, więc wiem, do czego są zdolne takie istoty 😉 Początkowo ta relacja jest trochę niechciana, bo wygadana i sprytna Schascha, nie daje się zbyć. Stopniowo i powoli rodzi się przyjaźń, która zmienia świat księgarza. Książka uczy, że dobro powraca, choć czasem w dość nieoczekiwanej i zaskakującej postaci, na przykład błyskotliwej dziewięciolatki w żółtej kurteczce. 

“Gdzie jesteś, Bernadette?” opowiada natomiast o relacji matki z córką. Powieść ma formę listów i korespondencji mailowej, a wszystko jest przedstawione z perspektywy nastoletniej córki. Łączy je niesamowita więź- silna, mocna, która daje nadzieję, choć wszyscy dookoła już ją stracili. Bernadette powiedziała do swojej córki i jej koleżanki, gdy razem utknęły w korku:

Nudzicie się. A teraz zdradzę Wam pewien drobny sekret o życiu. Myślicie, że teraz jest nudno? No cóż, z upływem czasu będzie jeszcze gorzej. Im wcześniej się nauczycie, że tylko od Was zależy, czy w życiun dzieją się interesujące rzeczy, tym lepiej na tym wyjdziecie.”

A ja to powtarzam moim dzieciom, które co prawda rzadko kiedy się nudzą, ale w tym zdaniu jest moc i sprawczość, nam mamom tak potrzebne.  Autorką jest znana z wielu produkcji filmowych i serialowych- Maria Semple. Również ta książka doczekała się ekranizacji- z Cate Blanchett w roli głównej. Także polecam. No i tu kolejne moje dziwactwo- zdecydowanie wolę najpierw przeczytać książkę , potem obejrzeć film. 

Pozornie, są to dwie różne książki. Natomiast łączy je pasja. Ona wyzwala, daje siłę, moc, sprawczość. Tylko trzeba ją w sobie odnaleźć, uzewnętrznić, podzielić się nią i pokazać światu. Tak jak zrobili to Bernadette i Carl- stary księgarz. 

I tego właśnie Tobie życzę. Rób swoje, żyj z pasją, nawet, jeśli ktoś myśl, że to dziwne. 

Miłej lektury. Czekam również na Twoje polecajki i …dziwactwa 😉

“Spacerujący z książkami”, to książka, po którą śmiało mogą sięgnąć nastoletnie dzieci. Ja za jakiś czas podsunę ją moim małym czytelnikom. A Tobie polecam już teraz, obie 😉

*C. Henn, Spacerujący z książkami, Warszawa 2022.

*M. Semple, Gdzie jesteś, Bernadette?, Warszawa 2019.

Kontakt z Odlotową mamą

Karolina Choszcz

604 414 216

    newsletter

    Chcesz być na bieżąco?

    Copyrights 2021 odlotowa-mama.pl
    Realizacja strony internetowej: StudioGO.pl